Ciężkie chmury zwiastowały popołudniowy deszcz i naprawdę chciałbym posłuchać ich wskazówek i ukryć się gdzieś w ciepłych korytarzach watahy, ale miałem robotę do wykonania. W pewnym sensie nawet się cieszyłem, że mogę wyrwać się do lasu, bo widok szalejących w zarazie wilków wciąż prześladował mnie na każdym kroku. Nawet po opanowaniu plagi wszędzie zostały jej wspomnienia - ślady zakrwawionych pazurów na ścianach, rozkopane wejścia, zniszczone meble, młode drzewka powyrywane razem z korzeniami... Ziemia nasiąkła krwią, ale las pozostał spokojny, jeżeli tylko potrafiło się wyrzucić z pamięci głosy wyjących w opętaniu towarzyszy.
Biegłem szybko, by móc zakończyć polowanie przed nocą, ale wszędzie wokół czułem tylko zapach zarazy i zabitych przez nią wilków. By odnaleźć zwierzynę, musiałem zawędrować daleko od naszych terenów, a i wtedy nie miałem gwarancji powodzenia. Bez towarzystwa Sanguisa polowanie wydawało się męczarnią, choć kiedyś lubiłem przecież samotne wyprawy. Miałem nadzieję, że gdziekolwiek jest mój przyjaciel, niedługo wróci do domu... albo raczej tego, co z niego pozostało.
środa, 13 sierpnia 2014
poniedziałek, 11 sierpnia 2014
Od Farilla cz. 2
Zanim wyruszyłem zjadłem to co upolowałem wcześniej i napoiłem się w pobliskim źródle. Przekroczyłem próg jaskini i w mej głowie pojawiło się pytanie o kierunek w którym powinienem pójść. Postanowiłem iść prosto.
Po paru godzinach drogi stanąłem nad wąwozem. Ściana była za stroma, aby zejść. Musiałem przedostać się na drugą stronę. Postanowiłem poszukać mostu, albo czegoś takiego. Niestety nie mogłem niczego takiego znaleźć, więc postanowiłem upolować coś w pobliskim lesie i znaleźć jakąś kryjówkę.
Po udanym polowaniu udałem się na spoczynek do dziury pod obalonym drzewem.
CDN
Po paru godzinach drogi stanąłem nad wąwozem. Ściana była za stroma, aby zejść. Musiałem przedostać się na drugą stronę. Postanowiłem poszukać mostu, albo czegoś takiego. Niestety nie mogłem niczego takiego znaleźć, więc postanowiłem upolować coś w pobliskim lesie i znaleźć jakąś kryjówkę.
Po udanym polowaniu udałem się na spoczynek do dziury pod obalonym drzewem.
CDN
piątek, 8 sierpnia 2014
Od Farilla
Kiedy nadeszła zaraza uciekłem. Śmierć pierwszych wilków przypomniała mi rodzinę. Stchórzyłem. Uciekłem w nocy, gdy starsze wilki wynosiły martwe ciała.
Siedziałem w jaskini, a deszcz odgradzał mnie od świata. Myślałem o rodzinie, o ich śmierci i chęci zabicia mnie. Po pewnym czasie naszła mnie fala myśli o watasze, o tym jak mi pomogli nie zwariować. Poczułem się podle, że ich tak zostawiłem. Powinienem im pomagać. Pewnie teraz o mnie zapomnieli i stwierdzili, że nie żyje. Postanowiłem wrócić…
CDN
Siedziałem w jaskini, a deszcz odgradzał mnie od świata. Myślałem o rodzinie, o ich śmierci i chęci zabicia mnie. Po pewnym czasie naszła mnie fala myśli o watasze, o tym jak mi pomogli nie zwariować. Poczułem się podle, że ich tak zostawiłem. Powinienem im pomagać. Pewnie teraz o mnie zapomnieli i stwierdzili, że nie żyje. Postanowiłem wrócić…
CDN
Crystal - nowa członkini!

Wiek: 3 lata
Płeć: Samica
Zdolności:
-Iluzja - użytkownik potrafi utworzyć iluzję
-Klątwa
-Hipnoza - Polega on na zahipnotyzowaniu przeciwnika
Poziom mocy: I
Charakter: Crystal to odważna i śmiała wadera. Nie lęka się niczego. Crystal często się buntuje. Jest agresywna do obcych. Jest bardzo sprytna i inteligentna. Jej motto życiowe to: Trzeba się śmiać, wariatkę grać, szczęśliwą być i z życia drwić.
Stanowisko: Szpieg
Zauroczenie: "To nie w moim stylu..."
Rodzina: Żyje po za tą watahą.
Talizman:

czwartek, 31 lipca 2014
Od Dream "Drugie otwarcie"
Zaskakujące, ile może się wydarzyć zaledwie w kilka dni. Ani się obejrzeliśmy, a w okolicy pojawiły się pierwsze oznaki nadchodzącej zarazy. Niedługo potem rozwinęła się na dobre i mogliśmy się przekonać na własne oczy, jak bardzo była niebezpieczna. Dla kogoś, kto został ugryziony przez zarażonego lub oddychał powietrzem zawierającym zarodniki dziwnego grzyba, było już za późno. W kilka godzin zamieniał się w bezrozumnego potwora, którego jedynym celem było dalsze rozprzestrzenianie choroby.
Niewielu udało się przetrwać, tylko dzięki kwarantannie i kilku nieprzyjemnym "szczepionkom". Spokojnie mogliśmy się poczuć dopiero gdy udało się wspólnie z Taigą utworzyć nowe zaklęcie ochraniające i oczyszczające. Las został przygotowany do powrotu zwierząt, a przekształcone w nienaturalny sposób ciała ofiar zakopane gdzieś na Pustkowiu.
----------
Niewielu udało się przetrwać, tylko dzięki kwarantannie i kilku nieprzyjemnym "szczepionkom". Spokojnie mogliśmy się poczuć dopiero gdy udało się wspólnie z Taigą utworzyć nowe zaklęcie ochraniające i oczyszczające. Las został przygotowany do powrotu zwierząt, a przekształcone w nienaturalny sposób ciała ofiar zakopane gdzieś na Pustkowiu.
----------
Szkoda, że muszę to zrobić, ale większość wilków zostaje uznana zaginionych. Dla ciekawych: Wataha zaczyna swoje życie od nowa, zapraszam do dołączenia :)
Wprowadzam również pewną zmianę: od teraz karta postaci każdego nowego wilka będzie publikowana również na Stronie głównej.
sobota, 28 czerwca 2014
(Nie)drobna uwaga
ALARM!
Aktywność na blogu spadła do zera, gdyby było to możliwe, pewnie i do wartości ujemnych!Niedługo starymi historiami pożywią się wirtualne książkojady! (Nie, spokojnie, tak na prawdę nie usunę niczego, historie były za ciekawe, żeby po prostu ślad po nich zaginął...)
Ale wilki wydają się być trochę jakby martwe :(
Dlatego ogłaszam, że jeśli ktokolwiek z właścicieli wilków przypadkiem czyta ten post, niech wyśle do mnie opowiadanie! Teoretycznie wszystkie wilki mogłabym uznać za zaginione, coś mnie jednak naszło, żeby dać Wam jeszcze ostatnią szansę.
Czas ostateczny: powiedzmy... 12 lipca? Tak, w zupełności wystarczy. Więc do 12 lipca.
Coś mi podpowiada, że wtedy nadejdzie straszna plaga (według Taigi co prawda my już nią jesteśmy... Ale podobno ma to być coś jeszcze gorszego. Zaraza jakaś.) Mało ruchliwe wilki zostaną zarażone na śmierć.
Dlatego powtarzam, chętni do pisania niech się odezwą :)
wtorek, 6 maja 2014
Od Dream CD Thalii
-Mówiąc "umieści" masz na myśli to, gdzie będziecie od teraz mieszkać? -poprawiłam- Wszyscy śpimy w jednej wspólnej jaskini. Jest na tyle duża, że zmieściła by się tam ponad setka wilków i nadal mogłyby one wymachiwać łapami na wszystkie strony nie trącając przy tym nikogo.
-Może będziemy sąsiadkami? -usłyszałam cichy głos Thalii.
-Czemu nie...? -mruknęła w odpowiedzi Morphine. Pomimo tego tonu czułam, że i ona cieszy się z nowego towarzystwa równie bardzo co Thalia.
Miałam nadzieję, że cała trójka będzie się dobrze dogadywać. Inaczej Animae przybyłoby więcej kłopotów niż radości.
Znalazłyśmy się w końcu przed Górą Sāmon. Młode wilki spojrzały w stronę nieba szukając jej szczytu, ukrywał się on jednak za zasłoną gęstego lasu.
-No, chodźcie do środka -popędziłam je do wejścia- Zaraz wejdziemy do biblioteki. Tam z chęcią dowiem się czegoś więcej o was, muszę uzupełnić notatki w księdze i potem będziecie już wolne.
<Euphoria? Morphine? (PS Bardzo przepraszam, że tak długo trwało pisanie na dodatek jeszcze tak krótkiego tekstu, ale jakoś wypadło mi to z głowy...)>
-Może będziemy sąsiadkami? -usłyszałam cichy głos Thalii.
-Czemu nie...? -mruknęła w odpowiedzi Morphine. Pomimo tego tonu czułam, że i ona cieszy się z nowego towarzystwa równie bardzo co Thalia.
Miałam nadzieję, że cała trójka będzie się dobrze dogadywać. Inaczej Animae przybyłoby więcej kłopotów niż radości.
Znalazłyśmy się w końcu przed Górą Sāmon. Młode wilki spojrzały w stronę nieba szukając jej szczytu, ukrywał się on jednak za zasłoną gęstego lasu.
-No, chodźcie do środka -popędziłam je do wejścia- Zaraz wejdziemy do biblioteki. Tam z chęcią dowiem się czegoś więcej o was, muszę uzupełnić notatki w księdze i potem będziecie już wolne.
<Euphoria? Morphine? (PS Bardzo przepraszam, że tak długo trwało pisanie na dodatek jeszcze tak krótkiego tekstu, ale jakoś wypadło mi to z głowy...)>
Subskrybuj:
Posty (Atom)